Spółki Miejskie


1 komentarz

Formy Zamętu. Grzyby i polowanie

Maciej Chwistek

Dla wielu grzyby to nieliczny kontakt z lasem. Ile bajek o tym muchomorze można napisać. Ile napisano. Jak działały na wyobraźnię, gdy ganiałem w krótkich spodenkach z tzw. febrą pod nosem i podartych butach… Lepsze one niż strzelanie. Przed południem padło z dziesięć strzałów. Przynajmniej tyle usłyszałem. Tak zwane eliminowanie słabych sztuk. Licząc jeszcze przez trzy miesiące – można by pomyśleć, że w lesie nie ma zdrowych Jeleni. Mieszkam w Puszczy Rzepińskiej w środku lasu. Dziś z trzema znajomymi z miasta wybraliśmy się na grzyby. Grzybobranie działo się w promieniu 300 metrów od domu. Gdy wracaliśmy o godzinie 15.40 do domu, okazało się, że jedna z koleżanek gdzieś się zawieruszyła. Cofnąłem się od bramy, wraz ze mną przy nodze szedł pies. Liczyłem, że pomoże odnaleźć mi zgubę. Na drodze w różnych odległościach stały dwa samochody. No cóż, strzeżonego bozia strzeże. Kilka razy donośnie krzyknąłem. Nagle usłyszałem strzał. Chwilę później ujrzałem terenowy samochód i dwoje ludzi. Podszedłem. Pies się zatrzymał w pewnej odległości. Pani grzecznie zwróciła mi uwagę, że jest polowanie, a pies nie powinien luzem biegać. Ja grzecznie wytłumaczyłem sytuację. Na odchodne usłyszałem jeszcze raz, że nie mam prawa chodzić po lesie, a pies biegać (szedł przy nodze). Ja grzecznie odpowiedziałem, że las jest wspólnym dobrem, a oni powinni dać znać trąbką, że jest polowanie. No i zaczęło się. Usłyszałem, że jestem wariatem, durniem, debilem, a ona jest na służbie. Zadzwoniła do zwierzchnika mówiąc że jakiś głupek… Gdy wyciągnąłem aparat, włączyłem kamerę i powiedziałem, że jestem obywatelem, nie debilem, zaprzeczyła wszystkiemu. Powiedziałem gdzie mieszkam, aby ułatwić szefowi odnalezienie mnie. Nie zjawił się. Gdy odchodziłem od samochodu była godz.16.05. Czuję się zagrożony przez takich ludzi i znieważony.

Reklamy


Dodaj komentarz

List z butelki. Zerwanie

Alina Sarit Konwińska

Kubek od niego
w kwietniu pełen zawilców
dziś stoi pusty
**
Odebrałam setki
czekając na ten jeden
telefon
**
Oni śpią razem
w tamtej chłodnej, jedwabnej.
białej pościeli
**
Z głębokiej nocy
dochodzi mnie psi skowyt
i jego milczenie
Zdjęcie: Natalia Kabanow

Zdjęcie: Natalia Kabanow

**

Przeszłości nie ma.
Dlaczego jesteśmy
skrępowani sobą?


Dodaj komentarz

Formy Zamętu. Woodstock

Maciej Chwistek

Kostrzyn nad Odrą 2014… rozpoczęło się szaleństwo… straciłem okulary… pięć minut trwało nim się wydostałem spod sceny…