Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Upadanie

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Upadanie, reż. Árpád Schilling, Teatr Powszechny w Warszawie

„Upadanie” Arpada Schillinga wystawiane w warszawskim Teatrze Powszechnym, to efektowny przykład upadku nowoczesnej sztuki teatralnej głośny, jak klapnięcie gołej pupy o parkiet. Przedstawienie otwiera scena seksu na fortepianie, a później jest jeszcze ciekawiej. Są gejowskie tańce brzucha, majtanie obnażonym fiutem i rzucanie mięsem – faki i kurwy lecą ze sceny na prawo i lewo – zwłaszcza na lewo!

„Upadanie” to historia staczania się polskiej rodziny inteligenckiej. Biseksualny ojciec, pracownik wyższej uczelni – Arek wikła się w romans ze swoim studentem, a niewyżyta seksualnie żona Arka uwodzi narzeczonego swojej bratanicy, którą namawia do aborcji. Córka zbrzydzona degrengoladą moralną rodziców odrzuca rodzinną zgniliznę i wybiera życie oparte na wartościach katolicko–narodowych, tak popularnych dzisiaj w krajach nad Wisłą i Dunajem.

Reżyser nafaszerował spektakl „przeklętymi problemami”. Na deskach Powszechnego zostały poruszone dylematy: aborcji, homoseksualizmu, bezrobocia, społecznego wykluczenia, religijnego fanatyzmu, upadku tradycyjnych wartości i autorytaryzmu. Jednak cała ta problematyka jest serwowana płasko jak przypalony naleśnik i zalatuje dydaktycznym smrodkiem podręczników propedeutyki do nauki o społeczeństwie. Pełzanie, skakanie, kopulowanie i przeklinanie aktorów na scenie nie jest w stanie sprawić, żeby widz uwierzył w aktorskie kreacje i zobaczył żywe postaci, a nie manekiny w szatach z niechlujnie przyfastrygowanymi autorskimi tezami.

Sztuka Schillinga konsekwentnie wpisuje się w linię repertuarową warszawskiego TP, który po spektakularnej „Klątwie” Friljca znowu przyciąga uwagę kontrowersyjną prezentacją sceniczną. Spektakl cieszy się dużym wzięciem wśród aspirującej do lewicowej elity młodzieżowej publiczności spod znaku Krytyki Politycznej i partii Razem.

Ale jeżeli źle znosicie wulgaryzmy na scenie, nie przepadacie za tanim efekciarstwem, nie przygotowujecie się do napisania licencjatu z socjologii i lubicie Czechowa, to nie idźcie na „Upadanie”. Jeżeli jesteście młodzi duchem, nie cierpicie na ubytki słuchu, znacie angielski i czytujecie Pikettego, to ustawcie się w kolejce po bilety na spektakl Schillinga.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s