Spółki Miejskie

Formy Zamętu. Striptiz

1 komentarz

Maciej Chwistek

Siedzę sam przy piecu i grzeję wyziębione ciało. Pies leży u stóp. Wczoraj napisałem bardzo długi tekst. Uzewnętrzniłem się, wylałem całą żółć i gorycz. Zrobiłem striptiz, obnażyłem się całkowicie. Za oknem szalał wiatr, drzewa gięły się od podmuchów, trzeszczały krokwie. A żeby tego było mało, gdzieś jakieś 15 kilometrów od Zamętu, na poligonie ćwiczyli ostre strzelanie. Pierwszy raz od wielu lat. Dźwięk prawie niesłyszalny, ale przez to bardziej wnerwiający. Skończyłem pisać i zachwycony, że nie popełniłem żadnego błędu, a to nigdy się jeszcze nie zdarzyło, wpatrywałem się w monitor. I nagle słynny dźwięk zdychającego komputera. Klik… i stała się ciemność. Zakląłem. Cała chata pogrążyła się w nicości. Poczułem wściekłość. Ale po chwili zrozumiałem, że to los czuwa, bym nie obnażał swej duszy, bym nie pisał za długich tekścików.

Reklamy

One thought on “Formy Zamętu. Striptiz

  1. O wielu fotografiach zapomniałem. Miło sobie przypomnieć. A piszę to, by podkreślić, że obraz raczej neutralny, a literki czasem wzbudzają niepewność. I dlatego dobrze, jak teksty krótkie. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.