Spółki Miejskie

Zapiski dinozaura. Strach przed następnym rokiem

Dodaj komentarz

Włodzimierz Zylbertal

Jan Rembowski – Weteran

Jako dziecko, krążąc między domem a szkołą, często widywałem Weterana. Znałem go, czasem przychodził do naszej szkoły na Akademie Ku Czci. Zawsze był ubrany w nienagannie skrojony mundur, chodził wyprostowany, sprężystym krokiem. Wydawał się wieczny, rok w rok wyglądał tak samo.

Aż któregoś-tam-roku przyjrzałem mu się bliżej i… zadrżałem. Zobaczyłem nie eleganckiego żołnierza, ale z trudem kroczącego, pomarszczonego starca. Uśmiechnął się do mnie, jak zawsze, przecież widywaliśmy się setki razy. Ale nie tylko on zdał mi się inny. Ja też – wtedy trzynastoletni – stałem się inny. Zacząłem bać się następnego roku.

Nie pomyliłem się. Następnego roku już nie zobaczyłem Weterana na trasie między moim domem a szkołą. Któregoś dnia tegoż roku zobaczyłem za to jak czterej ludzie wynoszą z mieszkania dwa piętra niżej od mojego – trumnę.

No i od tego czasu zawsze w przededniu Nowego Roku, najpierw wraz nadzieją chłopaka na wielkie przygody, potem z nadzieją mężczyzny na pomyślność jego dzieci, teraz z nadzieją człowieka bardzo już dojrzałego na ostateczne życiowe spełnienie, zawsze mam ten jakiś dygot, ten sam, który tak mocno przeżył trzynastolatek, widząc ruinę Weterana…

Czy na tym polega ta smutna mądrość życiowa, często nazywana też pogodzeniem?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.