Spółki Miejskie

Do ks. Adama

Dodaj komentarz

Marek Adamkiewicz

spalił się i poszedł
do nieba
nie

spalił się i poszedł
do nieba
nie

spalił się i poszedł do nieba
tak

Adam Arthouros Martinakis – Golden Boy

nie jesteś i nie odeszłaś
coraz trudniej wyciągać ręce
hej
na zachodzie bez zmian
wieją wichry a za światło mamy
płonące serca dusze lekkie
wokół ciał
unoszą się zdziwione

*
urodzeni o świcie
nie pamiętają Herberta
Tischnera i nie wiedzą
co to cnota i honor

obudzeni na kacu
nie pamiętają
własnych słów i snów
ale wstają

*
kiedy
zasypiasz we własnych ramionach
otulony ciszą i światłem księżyca
wiesz że wszystko jest możliwe
o nic nie pytasz

kiedy
o nic nie pytasz
nie jesteś mądrzejszy od innych
ale widzisz
jak w słońcu ginie cień

kiedy
w samo południe oślepiony
nie widzisz otwartych niebios bram
zabawia się z tobą czas
chichocze żeś znowu sam

przebudzony i
nieczuły

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s