Spółki Miejskie

Pod rozwagę. Zimny wójt

Dodaj komentarz

Piotr Ikonowicz

Pani Ewa mieszka z dziećmi w budynku socjalnym w Komorowie pod Warszawą. Od roku jest kłopot z ogrzewaniem. Kominy są wadliwe, zepsute. Dość, że palenie w piecu powoduje wydzielanie się czadu. Dawka w pewnym momencie była tak wysoka, że lokatorka wraz z córką trafiła do szpitala. Po interwencji u wójta i inspekcji budowlanej, kazano jej piece zaplombować i zamontowano w trybie awaryjnym grzejniki na prąd. Pani Ewa i jej dzieci nie zaczadzieją, ale dochody matki, która prowadzi jednoosobową firmę ubezpieczeniową są niskie i nieregularne. Nie stać jej na grzanie prądem.

Jej sąsiad, starszy pan żyje w biedzie. Od 8 lat bez prądu. Kiedy dowiedział się o zagrożeniu czadem z powodu wadliwych kominów przestał palić w piecu i teraz marznie, ale już wkrótce mają mu założyć licznik na prąd. Kto wie, może zdążą przed końcem mrozów. Najgorsze jest jednak to, że on nie ma z czego płacić.

Nie ma dnia, żeby media nie informowały o ludziach, którzy zmarli czy to wskutek wyziębienia organizmu, czy z powodu zatrucia tlenkiem węgla. I ci bezdomni i ci, którzy grzali się wadliwymi piecami zmarli z biedy. Bo bieda zabija. Zabija też znieczulica.

Wójt kiedy go pani Ewa prosiła o remont pieców i kominów w należących do gminy Michałowice budynku, odpowiedział, że ma fundusze, ale ich na ten cel nie wyda, bo „budynek jest nieopłacalny”. Widocznie pan wójt uroił sobie, że na budynkach socjalnych gmina powinna jeszcze zarabiać.

Każdy z nas jest członkiem jakiejś wspólnoty samorządowej. Wkrótce będziemy wybierać i radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zanim oddamy głos dobrze się dowiedzieć, czy w naszej gminie ktoś zamarzł lub zatruł się czadem, a może spłonął z powodu braku odpowiednich remontów i konserwacji miejskich budynków. I kto jest za to odpowiedzialny. Tym tragediom można było zapobiec przy odrobinie empatii. Pani Ewa i jej córka omal nie straciły życia, bo komuś zabrakło empatii, bo nie rozumie po co jest samorząd.

Od jakiegoś czasu mieszkam na przedmieściu Warszawy, w domu, gdzie ludzie grzeją się piecami. Jest tu niski czynsz, a część moich sąsiadów krząta się po okolicy w poszukiwaniu czegoś, co można by spalić, żeby się ogrzać. Pewnie zatruwają środowisko, ale przynajmniej nie zamarzną.

Józef Czapski – Nędza

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.