Spółki Miejskie

Wesołe miasteczko. Światowy dzień walki z tolerancją

Dodaj komentarz

Włodek Małkowski

I żyli sobie tam szczęśliwie, aż pojawił się wąż domokrążca i nakłonił kobietę, by włączyła telewizor, a ona swojego mężczyznę, szepcząc mu coś o transmisji meczu. I zobaczyli tam takie świństwa, że aż zawstydzili się swoją nagością. Ona zamówiła różową parasolkę, a jemu spodobały się błękitne kalesony. I paradowali tak po gaju, a że wyglądali bardzo głupio w tym bezguściu, to zostali przegnani. I odtąd muszą ciężko pracować, by opłacać wężowy abonament.

A ty do jakiej należysz sieci?

Nie zwlekaj! U nas w 666 aż do świąt wielkanocnych wszystkie kanały w promocji.

Bez cenzury i konwenansów przeciwko kulturalnemu chamstwu –
razem młodzi przyjaciele w świątek piątek i niedzielę!

*

Odkąd pamiętam, a więc od wczesnego dzieciństwa, zawsze dokonywali na mnie mordu. Zazwyczaj w dzień, w ciemności miałem trochę wytchnienia, by pobawić się snami. Kiedy do tego doszło, to oddalałem się gdzieś w odosobnienie (piwnica, ostatnie piętro klatki schodowej) i tam czekałem, aż owe zdarzenie zblednie i błękitna krew się rozpłynie, bym mógł wrócić między nich, tak, jakby nic takiego nie miało miejsca.

Umniejszony o czerń ziemskiego życia wzrastałem światłem, czując jego blask na swojej twarzy. Mordowali mnie błękitnym i gwiaździstym niebem, czasem wdeptywali w ziemię. Ale do ziemi nie mam pretensji, kocham ją za las. Nie chciałem, by się wstydzili tego, co robią, więc milczałem na osobności. Ich wstyd sprawiał mi ból, a nawet wprawiał w poczucie winy.

Z czasem nauczyłem się tak do nich powracać, że zdawałem im się bardziej na ich podobieństwo. Zmieniali wtedy sposoby mordowania, aby nie było aż tak oczywiste, że mordują. Im bardziej stawałem się do nich podobny, tym bardziej byłem martwy i światłem stawałem się pragnąc wytchnienia w ciemności. Ale ciemności było coraz we mnie mniej. Doszło do tego, że nawet się mną fascynowali i wtedy ich mord najbardziej bolał.

Obawiałem się, że oszaleję i stronić zacząłem od ludzi. Nie wiem jak to długo jeszcze potrwa, kiedy dopalą się te resztki czarnej materii i zgasnę, aby w końcu jasnym zmartwychwstać.

Zamykam oczy, ale widzę jasność, a z jasności nie powstanę. Muszę choć chwilę odpocząć w ciemności. Jestem zmęczony.

*

Po całym dniu walki z przeciwnościami losu uznałem, że obejrzę sobie film. Zaparzyłem kawy, zapaliłem papierosa i rozsiadłem się wygodnie.

O – jakaś nowoczesna produkcja! Sam zbyt nowoczesny nie jestem, więc może trochę się unowocześnię. Nowocześni aktorzy, nowoczesny scenariusz, muzyka i dialogi. Na dodatek ambitny. Oglądam – pomyślałem.

I co widzę? Jakiegoś głupa przewracającego oczyma i robiącego idiotyczne miny. Mam podobnie – myślę sobie – to znak, że film może być dobry.

Podszedłem do lustra, aby sprawdzić czy jest podobieństwo, rozdziawiłem gębę i czekając na rozwój sytuacji zapaliłem drugiego papierosa.

A tam same głupy. Robią dziwne miny, jeszcze większe głupoty gadają i na dodatek rechoczą jak barany, nie wiadomo z czego. Im głupsze miny robią w tym filmie, tym ja coraz bardziej poważnieję, a nie czuję się w stanie poważnym dobrze.

Zapaliłem trzeciego papierosa, ale do lustra już nie podchodziłem nie chcąc się widzieć w stanie takiej powagi.

Ostatnia scena w 7 minucie i 36 sekundzie; gdy głup kupował bilet, a sprzedawca też głup i ludzie w kolejce same głupy, i kierowcy w samochodach głupy, a w tle głupawa muzyka; przechyliła szalę mojej powagi.

Zdałem sobie sprawę, że to nie jest film dla mnie. No bo, gdyby tylko jeden lub dwóch głupów, to uznałbym to za ambitny realizm intelektualny. Może bym nawet maila wysłał z prośbą o przyznanie Oskara, a tak wyłączyłem film.

Puściłem nowoczesną muzykę relaksacyjną, z nadzieją, że się uspokoję i coś nastrojowego napiszę. Po 84 sekundach dostałem drgawek i dobyłem czwartego papierosa.

Szybko zmieniłem płytę na nowoczesną muzykę do kochania i łóżka (tak było napisane). Po 123 sekundzie już mną telepało. Rozsypały mi się wszystkie papierosy.

O nie! Po co mi to?!

OK. Już się uspokoiłem. Już jest dobrze.

Może w końcu sobie spokojnie zapalę i coś napiszę. Do dupy z filmami i muzyką. Nie ma z nich pożytku. A ja nie jestem, aż taki głupi, by głupa udawać tylko dla samego głupiego ogłupienia z ogłupienia.

*

Pewien z wielkich tego świata oznajmił wszem i wobec jakoby woda nie była własnością ludzi. Tym samym nie można od tak sobie zamieniać jej w wino, nie można od sobie tak chodzić po niej i dokonywać nią oczyszczenia bez uprzedniego zezwolenia firmy ,,Monsanto”.

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie puszczenie tej firmy z torbami, a jego samego spalenie na stosie jako heretyka. Kto jest za, niech podniesie łapkę w górę, zanim wykluje się bestia z jaja węża.

*

Blisko nam do chwili, w której nazwanie człowieka człowiekiem, to mowa nienawiści w stosunku do zwierząt.

*

Na pewnym etapie, za kpiny przekraczające Rubikon przyzwoitości, można zagwarantować tylko kopa. Przekonały już się o tym słonie Aleksandra Macedońskiego.

Ujmując sprawę kulturalniej – trzeba obudzić społeczną świadomość, żeby zdrowy ostracyzm już małemu dziecku nakazywał splunięcie pod nogi mijanego szubrawcy. Splunięcie to jedyna forma pozdrowienia dająca okupantowi do zrozumienia, że nie ma zapotrzebowania na wybitne elity sprzedawczyków. Żeby każda świnia budząca się o świcie, niezależnie od swojego statusu społecznego, miała jasność, że może być postrzegana tylko jako trzoda chlewna.

Jest to naszym patriotycznym obowiązkiem w stosunku do naszych dzieci, abyśmy byli świetlanym przykładem dla pogrążającej się w ciemnocie Europy. Niech wiedzą, że jednak można jak człowiek przejść ulicą, bez lęku i z godnością, nie nadstawiając ani policzka, ani dupy, nie dbając o oślizłe poprawnością mody i potrzebę sukcesu za wszelką cenę, który niby czyni wolnym.

Czuwaj!!!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.