Spółki Miejskie

Lubię małe miasteczka. Mit (Apollo i Marsjasz)

Dodaj komentarz

Katarzyna Śrutwa

José de Ribera – Apollo obdzierający Marsjasza ze skóry

Marsjasz dziką pieśń wyje
brzdąkając w odarte swe serce
a czym Marsjasz różni się od świni
zarzynanej
czyż trochę lepiej nie wykorzystuje strun głosowych?
Drobne leśne ptaki opłakują
jego zwycięstwo
a nuty łez jak ślady
znaczą wędrówkę
przez piękno i piekło
Eskulap potajemnie
w wężową skórę
z czułością opatruje
człowieka co
jest raną boga
i pieśnią swą
krwawi
jak życiem
to jest rzeczą
nie boską
lecz ziemską
czy godną zazdrości?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.