Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Cuda w Mediolanie!

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Leonardo da Vinci – Ostatnia wieczerza

W końcu i Szarek może się pochwalić, że widział coś więcej, niż sroczy ogon na Psiej Górce! Początki były trudne. Już w samolocie zauważyłem kpiące uśmieszki współpasażerów, kiedy po wylądowaniu maszyny zacząłem bić brawo. Mój bardziej oblatany brat pouczył mnie, że teraz w samolotach się nie klaszcze, tylko kupuje perfumy oraz inne markowe gadżety oferowane przez ekspedientki przebrane za stewardesy. Andrzej poprosił, żebym nie zachowywał się, jak polski Janusz i nie robił wsi w Boeingu! Speszony, zawinąłem w folijkę niedojedzony kotlet mielony, uprzejmie pożegnałem stewardessy-ekspedientki i ruszyłem na podbój stolicy Lombardii!

Było piękne włoskie popołudnie. Na centralnym placu miasta rozłożył swoje ażurowe skrzydła biało- kamienny motyl katedry. Marmurowa fasada Duomo lśniła w słońcu jak wielka srebrna brosza przypięta do błękitnej sukni nieba. Surowe wnętrze świątyni wisiało nad nami w ciszy wieków. Ktoś, przyrównał je do wnętrzności prehistorycznej bestii, mnie przypominało kosmiczną grafikę Hansa R. Gigera twórcy scenografii do filmu – „Obcy, ósmy pasażer Nostromo.”

Jednak, to nie katedra jest największą atrakcją cisalpińskiej metropolii! Być w Mediolanie i nie zobaczyć „Ostatniej Wieczerzy” Leonarda, to jak być w Rzymie i papieża nie widzieć! Niestety, bilety wstępu do muzealnego refektarza dawnego klasztoru dominikanów, gdzie znajduje się fresk, były wyprzedane na miesiąc z góry! Na próżno stałem pod kasami muzeum, czekałem, pytałem i prosiłem: po rusku, po polsku i francusku! Biletów nie było! Wtedy do akcji wkroczył mój brat. Andrzej rozsunął tłumek turystów tłoczących się przy wejściu, wyjął z plecaka 4 obrazki z polskim papieżem i podał je zamiast biletów zdumionym bileterkom. I stał się cud w Mediolanie! Jedna z pań wzięła go na bok, zainkasowała należność i wręczyła cztery czyściutkie bilety do Cenacolo.

– Veni, vidi, Da Vinci! – krzyknął mój brat i wprowadził nas do muzeum.

Fresk Leonarda zajmuje tylną ścianę izby i przedstawia Chrystusa ucztującego w otoczeniu apostołów. To moment, w którym Jezus oznajmia towarzyszom, że wśród nich jest zdrajca. Wstrząśnięci uczniowie podrywają się z ław, gestykulują, protestują! Szymon rozkłada bezradnie ręce i pyta – kto? Filip odpycha od siebie oskarżenie i mówi – nie ja! Niewierny Tomasz podnosi palec i poucza Chrystusa – Panie, zastanów się co mówisz! Piotr sięga po nóż, żeby ukarać zdrajcę. Powstrzymuje go piękny Jan, skłaniając dziewczęcą głowę w stronę raptusa. Z twarzy pozostałych mężczyzn można odczytać całą gamę uczuć. Tylko Chrystus i zdrajca siedzą spokojni. Czarny Judasz patrzy śmiało na Jezusa, w prawej ręce dzierży sakiewkę, lewą sięga do miski Boga.

Leonardo malował Ostatnią Wieczerzę przez 16 lat i uważał ją za najdoskonalsze ze wszystkich swoich dzieł. Współczesny turysta na podziwianie obrazu mistrza dostaje kwadrans i przez ten czas musi się zastanowić co ogląda. – Zręczną rekonstrukcję oryginału, rozjaśnioną i podmalowaną przez konserwatorów? Arcydzieło malarskiego geniuszu? Materializację sacrum? Czy obiekt kultury masowej rozsławiony przez film i powieść Dana Browna? Podróżnik i znawca włoskiej sztuki P. Muratow napisał, że fresk Leonarda nie przestaje napełniać nas zdumieniem, ale nas nie wzrusza, nie uskrzydla i nie uszczęśliwia, że patrząc na Ostatnią Wieczerzę nie odczuwamy radości, tylko pełną szacunku obojętność, ponieważ w tym wspaniałym cudzie sztuki nie ma nawet krzty do niej miłości.

Ale nie mnie, byłemu handlarzowi sztuczną biżuterią rozstrzygać takie dylematy! Kończę moją pisaninę i idę na kolację! Ciao!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.