Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Cabaret

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Cabaret, reż. Ewelina Pietrowiak fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska

Gdzieś, daleko pękają lodowce, toną archipelagi, dymią wulkany. Olbrzymie nieba suną z łoskotem, kończą się światy, giną gatunki, uciekają narody. A nad Psią Górką dni, jak strumyki brudnej wody spływają po stokach, unoszą psie kupy, wypełniają ścieki, wsiąkają w błoto. Spod śniegu wyłażą brunatne plamy zgniłych liści, mozaiki rozbitych butelek, gruzowiska. Skacowana wiosna budzi się pod śmietnikiem, ziewa, smarka, szuka drobnych na piwo.

Niebo nad Ursynowem jest czarne od sadzy. W Tesco sprzedają antysmogowe maseczki, na balkonie znajduję zdechłe gołębie. Sroki odleciały do Powsina, wróbli nie ma od dawna. Dobrze poinformowany sąsiad z mojego bloku twierdzi, że na Psiej Górce powstanie Schronisko dla Uchodzców.

Pod stacją metra Imielin, niemłoda Ukrainka sprzedaje kwiaty. Zaczątki tulipanów kulą się w koszu, jak embriony nienarodzonych. Dzisiaj Walentynki. Jedziemy z Cesią do Teatru Dramatycznego na „Cabaret”. Ten musical grany jest w Warszawie już od 2 na świecie od 60-sięciu lat ! Inscenizacja Eweliny Pietrowiak nie rzuciła warszawskiej publiczności na kolana, sztuka nie jest popularna, nie mówią o niej na mieście. A przecież to dobre przedstawienie. Akcja spektaklu toczy się w Berlinie na początku lat 30-tych. Bohaterami dramatu są: artyści, prostytutki, homoseksualiści. W Niemczech kończy się czas Republiki Weimarskiej, zaczyna faszyzm. Za chwilę historia urwie się z łańcucha. Hitlerowcy zamkną artystów w obozach, zlikwidują frywolne kabareciki, wprowadzą cenzurę i terror.

Ale Berlin jeszcze się bawi, kwitną: wolna miłość, seksualne perwersje, narkotykowy handel. Kabaretowa aktorka Sally zakochuje się w początkującym literacie Cliffie, który marzy o napisaniu powieści życia, wikła w homoseksualne romanse, bieduje. Sally też nie grzeszy cnotą, obydwoje żyją chwilą, alkoholem i sztuką. Drugorzędne postaci tego dramatu to: Fraulein Schnaider, stara panna, która chciałaby poślubić żydowskiego handlarza owocami, podstarzała prostytutka madame Kost i hitlerowski bojówkarz Herr Schultz, który już niedługo „zrobi z nimi wszystkimi porządek”! W finale spektaklu, kiedy aktorzy śpiewają hitlerowską pieśń nad sceną zawisa wielkie lustro, w którym widzowie oglądają swoje twarze. Aluzja jest czytelna.

„Cabaret” to kolejne warszawskie przedstawienie z serii – „Jutro będzie koniec świata”. W podobnej konwencji bawią nas i straszą Strzępka & Demirski w Teatrze Polskim oraz Krzysztof Warlikowski wystawiający w Nowym bliźniaczy „Kabaret Warszawski”.

Ubawieni i wystraszeni pośpiesznie opuszczamy teatr, chcemy zdążyć na ostatnie metro. Wracamy do domu. Ukrainka jeszcze nie sprzedała swoich kwiatów – spogląda na nas z nadzieją. Walentynkowa młodzież robi ostatnie, alkoholowe zakupy w nocnej „Żabce”. Ursynów pogrąża się w mroku. Jaki będzie jutrzejszy dzień?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.