Spółki Miejskie

Formy Zamętu. Kolory życia

Dodaj komentarz

Maciej Chwistek

Dziś dziadkowałem. Poszliśmy wieczorem na spacer. Było wietrznie i dość ponuro. Gdy zbieraliśmy się do powrotu nagle zaświeciło słońce. Las zrobił się czerwony, z głębokimi cieniami. Gaja się sprzeczała (3 latka) że to żółty. Zachęciłem je do przyglądania się pięknemu zjawisku. Nagle niebo zabarwiło się cudownie.

Byłem bez aparatu, bo przecież było ponuro. Popędziliśmy do domu, bo jednak kusiło, by sfotografować, a tu nie jest lekko, bo wszędzie drzewa zasłaniają.

Zostawiłem dzieci i pobiegłem sam. Kolory zmieniały się co chwilę. Panikowałem. Jedyne miejsce to z podwórza, bo na górce. Takiej czerwieni tuż nad drzewami chyba nigdy nie widziałem. Intensywna, a przy tym jakaś zakurzona, zamglona. Życie nabrało rumieńców.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.