Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Strajk

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Kadr z filmu „Dzień świra” Marka Koterskiego

Po 30-tu latach znowu strajkuję. W 1982 roku byłem szefem komitetu strajkowego NZS w Akademii Pedagogiki Specjalnej, gdzie organizowałem protest wymierzony w komunistyczny reżim, dzisiaj biorę udział w strajku nauczycieli.

Kaprys historii sprawił, że ludzie, którzy kiedyś stali po tej samej stronie barykady co ja, teraz stoją po przeciwnej.

Aktualni urzędnicy i prominenci PIS-u byli moimi kolegami w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. NZS był pepinierą politycznego życia dla obecnych parlamentarzystów: Marka Jurka, Ryszarda Czarneckiego, ministrów Mariusza Kamińskiego, Jacka Czaputowicza. Do Czaputowicza przychodziłem po książki paryskiej Kultury, które Jacek udostępniał naszej uczelnianej, strajkowej biblioteczce. Pamiętam go, jako studenta paradującego w bryczesach, obutego w buty oficerki z wyglansowanymi na błysk cholewami, pozującego na akowskiego konspiratora z czasów okupacji. Dzisiaj, tamten Jacek jest ministrem spraw zagranicznych w rządzie premiera Morawieckiego, a ja nauczycielem pomocniczym w szkole podstawowej. Historia i fortuna kołem się toczą!

Obecny nauczycielski protest ma przede wszystkim charakter ekonomiczny, ale nieadekwatna, nierzetelna i nieodpowiedzialna reakcja rządu prowadzi do politycznej radykalizacji środowiska. Manipulacje i kłamstwa pisowskiej propagandy są podobne do tych, które pamiętam z peerelowskiej telewizji. Smutne to i żałosne. Rząd przyparty do muru, brzydko się chwyta i zaognia sytuację.

Prawdą jest, że za mizerię szkolnictwa i nędzę nauczycielskich płac odpowiedzialne są wszystkie ekipy sprawujące władze w wolnej Polsce. Dlatego z rezerwą odnoszę się do nagłej, gorącej miłości, jaką wobec belfrów okazują prominenci anciene regimu i przedstawiciele opozycji. Pamiętam, obojętność polityków i arogancję liberalnych profesorów, którzy w latach rządów PO-PSL nazywali nauczycieli – grupą roszczeniową, a system płac w edukacji – socjalistyczną urawniłowką.

Wszyscy pamiętamy minę Adasia Miauczyńskiego z filmu M. Koterskiego, kiedy bohater odbierając nauczycielską wypłatę mówi, że czuje się, jakby mu ktoś w twarz napluł! Ten film powstał 20 lat temu! Od tamtego czasu w edukacji niewiele się zmieniło! Nauczycielom nadal plują w twarz! Dzisiaj, najcelniej pluje rządowa telewizja! Dlatego jutro założę opaskę strajkową i stanę na barykadzie!

PS. Barykada, to stołeczek na portierni, gdzie będę siedział i razem z woźnym pilnował wejścia do szkoły.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.