Spółki Miejskie

Zapiski dinozaura. Herod Wielki

Dodaj komentarz

Włodzimierz Zylbertal

Herod Wielki w latach 39 – 4 p.n.e. król Judei

Przyznaję się niniejszym publicznie: ja, Żydowin, kocham Heroda Wielkiego. A za co kocham Heroda? – Nie za rzeź niewiniątek, bo nigdy nic takiego nie miało miejsca – tę insynuację dodali redaktorzy Nowego Testamentu przeszło pół wieku po narodzinach Jezusa z Nazaretu. Wszyscy ówcześni królowie i królewiątka co jakiś czas kazali mordować dzieci, które, podrosnąwszy, mogły im zagrozić. Herod też to robił i nie ma w tym nic w tamtych czasach nadzwyczajnego.

Więc za co kocham Heroda? – Za mądrość. A tak, tak, proszę Katolictwa Nawiedzonego. Herod, zwany Wielkim, był jednym z najlepszych władców, jakich miał Izrael. Wiedział, kto rządzi i wiedział, że z Rzymianami nie wygra. Ale i wiedział, że Rzymianie nie ingerowali w życie podbitych prowincji, dopóki z prowincji regularnie spływały podatki. Herod Wielki o regularny spływ podatków dbał i tą metodą zapewniał Judei pokój – także religijny. Bo Żydzi nie uznawali pogańskich bóstw Rzymu, co groziło w każdej chwili konfliktem z udziałem rzymskich legionów, z którego raczej nie Żydzi wyszliby zwycięsko. Dzięki umiejętnemu lawiranctwu Heroda – tej smutnej mądrości wasalnych królów – Judea, opanowana przez co tu dużo ukrywać, fanatyków religijnych, żyła względnie spokojnie. Ta sama umiejętność Heroda pozwalała trzymać żądny władzy Sanhedryn, bardziej znany jako “faryzeuszowie obłudni”, w bezpiecznej odległości od rzymskich podejrzeń. Wreszcie to Herod a nie kto inny, zbudował Żydom najwspanialszą świątynię, jaką kiedykolwiek mieli, w dodatku w większości za pieniądze rzymskich podatników.

Jak wszyscy mądrzy politycy, Herod nie był lubiany. W jego przypadku ani przez coraz bardziej fanatyzujących się Żydów, ani przez coraz bardziej żądnych pełni władzy w Judei Rzymian. W tej sytuacji jego wcale długie utrzymanie się na tronie i jeszcze rządzenie, w wyniku którego poprawiały się warunki życia Judejczyków – graniczyło z cudem.

Podobno katolicy lubią cuda? A czy zrozumienie skomplikowanej i okrutnej nieraz Historii też lubią? Czy może tylko lubią z bezpiecznych po latach i stuleciach pozycji, bezbronnym nieboszczykom po swojemu rozumianą sprawiedliwość wymierzać?

Jestem zatem pewien, że moja miłość do mądrego i tragicznego zarazem króla Judei pozostanie ekskluzywna. Szybciej zapewne usłyszę o kolejnych zarzutach pod adresem kolejnych kandydatów na prezy-dęta. Albo wygłaszane przez rozmaitych dzisiejszych obłudników grzmiące prawdy o wyzwalającej sile ipeenowskiego gówna usłyszę.

Herodzie Wielki, królu Judei! Gdyby na Sądzie Ostatecznym w składzie orzekającym jednak nie było żydowskich faryzeuszy ani polskich dyplo- i lustro-matołków, tylko Tobie podobni, głęboko ludzcy mędrcy, pamiętaj, że byłem z Tobą…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.