Spółki Miejskie

Babcia Ezoteryczna. Kiedyś…

Dodaj komentarz

Katarzyna Urbanowicz

Tak mnie naszły wspomnienia z jednej z wycieczek, gdy jeszcze poruszałam się w miarę sprawnie, że nie mogę się oprzeć tej wizji ślimaków na łodydze i wszystkim refleksjom, które jej towarzyszyły w mieście – zagadce.

Są pejzaże, których nigdy więcej nie obejrzę:

Miasta, których nie potrafię opisać, bowiem zawierają w sobie przeważającą część mnie w tym momencie, gdy je oglądałam i dlatego nie są pejzażami, które mogą zobaczyć i zrozumieć inne osoby.

Czy pomnik człowieka, który uchyla przede mną płaszcza, istotnie jest wojownikiem-obrońcą, czy może agresorem? Nie wiem i nie chcę wiedzieć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Są deptaki inne od wszystkich, ale do których to inni mają prawo:

I są słowa, których nigdy nie wypowiem, bowiem mogą poruszyć czarną dziurę, od wieków egzystującą w każdym z nas.

Ale czasami wracam tam w snach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.