Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Sos–diariusz. Bezkres i Porozumienie

Sas

Rys. Roland Topor

Bezkres (Sinoszary…)

Sinoszary świt. Odległość Słońca od linii horyzontu jest zalana wyblakłym atramentem. Na niebie chmury zmieniają kolory.

Chwilę później mam w oczach błękitno – wodniste przestworza. Od lat błękitne i wodniste – zawsze – i ja pod nimi, i wy. Dziwna sprawa, potwierdzam rześkość dojrzałego myślenia, soczystość owoców wolnej myśli zebranych na jesień życia. Potwierdzam czerwoność jesieni, choć nigdy jej nie dotknąłem.

Wiem, że Miłość musi być wielką zasadą życia. Ocalam jednorazowość. Usprawiedliwiam kochanków. Wiem, że to jest ważne. Przede mną Hybris – najgroźniejszy wróg, zaczyna pysznie błyszczeć na łodygach chwastów.

Wreszcie brzask. Idę.

Porozumienie

Wyziewy unoszące się nad trupami niewysoko i niewidzialnie. Zawieszone na sklejonych grudach ziemi, tańczą w smudze, jaką zostawia pędzel moczony w wodzie.

Dały mi się we znaki po trzech dniach, gdy pochylając twarz sztywną od spirytusu nad wiekiem trumny z ciałem matki, nagle zobaczyłem w szczelinach swoje palce.

Przez następny miesiąc rzygałem na trumnę, w której widziałem swój kawałek nogi z zapleśniałym butem, włosy połamane wokół głowy, żebra sterczące z przegniłego garnituru, na pośmiewisko mojej skóry.

Wyniosłem siebie stamtąd całego. Cierpliwie zszywałem wieczorami w świetle ulicznej latarni. Mnie zakopywać! O ! Takiego!

Reklamy


1 komentarz

Perły przed wieprze. Stoję i sapię

Marek Szarek

Gustave Moreau – Prometeusz

Stoję i sapię, dyszę i dmucham
Żar z rozgrzanego brzucha mi bucha
Buch – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!

Żeby się ochłodzić, wyrzuciłem do pojemnika PCK, swoje buraczkowe gacie. Dowiaduję się, że w ten sposób pomogłem Pisowi – dzisiejsza prasa donosi, że dyrektorzy Polskiego Czerwonego Krzyża kradną szmaty z pojemników, a zyski płynące ze złodziejstwa wpłacają na fundusz wyborczy Pisu!

Jakbym wiedział, to bym chodził w gaciach do śmierci, a Prezesowi nie dał!

W ten sposób, niechcący, przyczyniłem się do wsparcia Jedynie Słusznej Partii, ze szkodą dla Opozycji i pogwałceniem symetrii, którą miłuję od czasów, kiedy nauczyłem się posługiwać cyrklem i ekierką!

Ale szkodę naprawię, się poprawię, gdzie trzeba pomaszeruję, zaprotestuję, żeby symetria była syta i Koalicja cała!

Waham się, jak to zrobić, bo możliwości jest dużo! Mógłbym rzucić się rejtanem w poprzek Mierzei Wiślanej, mógłbym dać się pożreć dzikom w Puszczy Białowieskiej albo heroicznie powstrzymać się od oglądania prognozy pogody w rządowej TV. Ale są to działania mało spektakularne. Moja Osoba pragnie czynów, przez wielkie Ó, żeby o mnie gazety pisały i opozycjonistki niezłomne z zachwytu piały! Chcę być jak Hektor z Rolandem, co bronili królestw bez kresu, jak Pan Cogito co dawał świadectwo, jak Prometeusz skowany na szczytach Kaukazu! Już wiem! – bohatersko zatknę tęczową flagę na szczycie Psiej Górki, a później przykowam się do ministry Zalewskiej i będę jej kulą u nogi w Brukseli?

Po namyślę zarzuciłem te pomysły – ministra już wyjechała, a flagą LGBT wymachują teraz wszyscy, nawet posłankę Pawłowicz widziano w tęczowej sukience!

Postanowiłem, że będę więcej spał! Podczas snu organizm obniża temperaturę – w ten sposób przyczynię się do walki z Globalnym Ociepleniem! Zaczynam od zaraz! Dobranoc!


Dodaj komentarz

Wypoczynek w Gruzji

Piotr Hlebowicz

1 Góry Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Drodzy Przyjaciele, w planowaniu bieżącego urlopu, warto by się zastanowić poważnie nad wyjazdem do Gruzji. Są dwie ku temu przyczyny: piękny, górzysty kraj z gościnnymi ludźmi, wprost naszpikowany prastarymi zabytkami, jedna z kolebek światowej cywilizacji (Kolchida).

2 Gruzja Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Drugi powód – Rosyjskie retorsje wprost nieproporcjonalne do spraw dziejących się w Gruzji w chwili obecnej. A więc sankcje za… prowokacyjną wizytę i zachowanie swoich deputowanych w Gruzji oraz… „kara” za postawę dwóch restauracji gruzińskich w Tbilisi i Batumi naliczających marżę do rachunku w wysokości 20% dla odwiedzających te restauracje turystów-obywateli Rosji. Dwóch właścicieli – restauratorów oświadczyło, iż jest to symboliczna akcja umoralniająca Rosjan, którzy do Gruzji przyjeżdżają: przypomnienie rosyjskim turystom, iż Rosja oderwała siłą od państwa Gruzińskiego 20% jej terytoriów. Oczywiście Rosja uznała to za dyskryminację swoich obywateli. Władze Rosji uważają, że jest to nie do przyjęcia, gdyż nie może być podwójnych standardów (zwłaszcza cenowych) oddzielnie dla Rosjan, a oddzielnie dla swoich obywateli i innych turystów zagranicznych.

3 Gruzja Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Za te dwa wydarzenia Putin postanowił ukarać Gruzję. Na początku lipca Rosja zrywa wszelkie połączenia lotnicze z Tbilisi. MSZ Rosji odradza wszelkich podróży do Gruzji, propaganda rosyjska straszy wszechobecną rusofobią i dyskryminacją obywateli rosyjskich na terytorium całego Gruzińskiego państwa. A prawda jest taka, że turyści rosyjscy, nawet w czasie protestów pod Parlamentem, nie poczuli na sobie żadnych aktów nieprzyjaźni ze strony Gruzinów. Jak zwykle Kreml zastosował tutaj upolitycznienie komercji (w tym wypadku ruchu turystycznego), co przekłada się na brak wiarygodności Moskwy w każdym kierunku handlu międzynarodowego.

4 Gruzja Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Jeśli chodzi o przykład tych dwóch restauratorów (dla władz Rosji jest to niedopuszczalne naruszenie praw człowieka) pragnę przypomnieć kilka przykładów postępowania Rosji względem obywateli innych państw, którzy przybywali do tego kraju.

5 Gruzja – Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Przykład pierwszy: jeszcze na początku lat 90. cudzoziemcy obowiązani byli płacić za wszelkie bilety kolejowe i lotnicze na terytorium ZSRS a potem Federacji Rosyjskiej – kilkakrotnie więcej, niż obywatel sowiecki/rosyjski. Jeździłem wtedy do ZSRS a potem do Rosji bardzo często, i znałem różne triki, jak tego uniknąć, co nam się skutecznie udawało. Jednak gdy w 1998 chciałem ze znajomą – obywatelką Rosji – wejść do muzeum kremlowskiego (ona kupowała bilety) – bileterka, jakaś stara komunistyczna prukwa, spojrzała na mnie przenikliwie i powiedziała: „ten człowiek to nie nasz, od razu widać, że w 100% cudzoziemiec i ja nie sprzedam normalnego biletu”. Spytaliśmy, ile kosztuje bilet dla turysty zagranicznego – okazało się, że…. jest kilkanaście razy droższy od biletu dla obywatela rosyjskiego. Dla mnie była to suma zawrotna, więc zrezygnowaliśmy z odwiedzenia muzeum. Czy to nie była dyskryminacja???

6 Jaskinia Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Drugi przykład – w 2007 roku w Estonii władze postanowiły przenieść sowiecki pomnik żołnierza (tzw. „Brązowego Sołdata”) z centrum Tallinna, gdzie były plany pewnej inwestycji – na sowiecki cmentarz wojskowy. Oczywiście zaczęły się protesty rosyjskiego MSZ, noty dyplomatyczne, demonstracje rosyjskojęzycznych mieszkańców Estonii. Wreszcie udało się wywieźć pomnik i szczątki ekshumowanych sowieckich żołnierzy na nekropolię. W mass-mediach rosyjskich rozpętała się propagandowa nagonka na Estonię i Estończyków. Co ciekawsze, w Pskowie i okolicach (zaraz przy granicy z Estonią po stronie rosyjskiej) na drzwiach wszystkich lokali gastronomicznych wisiały wywieszki: Psom oraz Estończykom wstęp wzbroniony. To nie były tylko dwa lokale w skali całej Rosji (jak to się zdarzyło w Gruzji); zjawisko stało się powszechnym, z zachętą środków masowego przekazu Rosji. Czy to nie była dyskryminacja i to na dużą skalę?

7 Góry Fot. Małgorzata Tarasiewicz

Swego czasu w Sopocie pewien właściciel restauracji wywiesił ogłoszenie, że jego lokal nie obsługuje Rosjan. Był to protest przeciwko agresji rosyjskiej na Krym i Donbas. Zrobił się taki szum, jakby co najmniej dywizja NATO ruszyła na Moskwę. Władze Sopotu zmusiły restauratora do wycofania się z akcji… Po interwencji Sopockiego magistratu, restaurator zmienił tabliczkę z „Nie obsługujemy Rosjan” na „Zwolennikom Putina wstęp wzbroniony”.

Zachęcam do akcji turystycznego wypoczynku w Gruzji. Taką akcję podjęli już Litwini. Proszę mój post przekazywać dalej. STOP bezczelności Kremla!