Spółki Miejskie

Herclijja. Dybuk

1 komentarz

Halina Birenbaum

Dybuk według Maurycego Liliena

Dybuk (przylgnięcie) zjawisko zawładnięcia ciałem żywego człowieka przez ducha zmarłej osoby. Dybukiem nazywa się też duszę zmarłego, która nie może zaznać spoczynku. Wedle niektórych mistyków duchy opanowujące ciała żyjących przejawiać miały szczególną aktywność w noc święta Jom Kipur (Dzień Pojednania, Sądny Dzień). Aby dybuk znalazł spokój i nie opanował kolejnej osoby, trzeba go było przy egzorcyzmach namówić do wyjawienia swojej tożsamości i przeprowadzić tikun (naprawę) poprzez poczęstunek wiernych alkoholem przez rodzinę ujawnionego dybuka. Osoby cierpiące na choroby umysłowe lub nerwowe uważano często za nawiedzone przez dybuka i leczono je poprzez egzorcyzmy. [przypis red. wg Wikipedii]

Treść legendy, jaką zapamiętałam, po wielu latach, ze sztuki teatralnej DYBUK: dwóch bardzo zaprzyjaźnionych kolegów szkolnych przyrzeka sobie i bogu, że gdy dorosną i jeden z nich będzie miał syna, a drugi córkę, to ich ożenią.

Mijają lata, jeden staje się bogaty, ma piękną córkę, a drugi jest biedny i ma pięknego syna. Młodzi zakochują się, ale ojciec bogatej córki sprzeniewierza się danemu przyrzeczeniu przyjacielowi i nie daje zgody na ślub córki z jej ukochanym, przyrzeczonym.

Przed ojcem, który złamał dane słowo, zjawia się mędrzec, pokazuje mu szkło i pyta go, co widzisz przez nie, a ten odpowiada, widzę ludzi. Mędrzec potem podaje mu lustro i pyta, co teraz widzisz, odpowiedź jest, że siebie widzi. A mędrzec na to, przez zwykłe szkło widziałeś ludzi, przez posrebrzone widzisz tylko siebie… (Lustro to szkło posrebrzone).

Bogacz jednak mimo wszystko zmusza córkę do pobrania się z bogatym mężczyzną. Ukochany córki umiera z okropnej rozpaczy, a jej nawet nie pozwalają być na jego pogrzebie.

Odbywa się huczne wesele, goście. W chwili, kiedy państwo młodzi mają sobie wymienić obrączki, zjawia się duch ukochanego, czyli Dybuk i wchodzi w narzeczoną, krzyczy z niej straszliwym głosem swoim, napomina o złamanym przyrzeczeniu wobec boga, po hebrajsku „Neder”. Dziewczyna umiera.

Jeżeli ktoś zna lepiej treść tej sztuki, będę wdzięczna za uzupełnienia. [W komentarzu pod tekstem – film]

Yom Kipur (12.10.16)

Cisza wielka długa groźna
Senna błoga
Dla rachunków milionowych grzechów
I dobrych uczynków na wagę boską
Wierną akuratną
Wyrok tymczasowym na 24 godziny
Nie jeść nie pić nie pracować (nie kochać się?)
Oczyścić szosy od wszelkich środków lokomocji
(Z wyjątkiem rowerów dziecinnych –
dzieciom wolno grzeszyć do Bar-Micvwa)
Ogłuszyć kompletnie wszelkie media
Komercję reklamy
Zatrzymać horikany wiadomości wszelkich
Nie przeszkadzać niczym w świętej buchalterii
Grzechów strasznych i mniejszych-dobrych Mycwe
Na boską skalę niebios nieprzeniknioną
I tylko wznosić ku nim lamenty błagania modły chóralne
Uwierzyć że nic nie istnieje poza nimi w tej strasznej świętości
Ciszy Sądu Najwyższego
Nie ma polityk –wojen- nędzy żadnej – dobrobytu
Bo nie widać bo nie słychać ani głosu ani obrazów
Utonęły w boskiej ciszy Yom Kipur
Pauza odpoczynek ogólny narodowy
Także… boga.
Wczoraj jak co rok

Tytuł recenzji o porównaniu losu Żydów do losu niepełnosprawnych w Gazecie Wrocławskiej, to więcej niż bzdura i nie chcę się rozwodzić nad tym.

One thought on “Herclijja. Dybuk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.