Spółki Miejskie

Wesołe miasteczko. Kosmici

Dodaj komentarz

Włodek Małkowski

Bernard Buffet – Autoportrait

A więc stało się. Wyszedłem tylko na chwilę, by na zewnątrz zgasić światło, patrzę na jaśniejące niebo, a tam U.F.O.

„O w mordę!” – pomyślałem – A więc jednak mają do mnie jakiś interes…

No cóż, kupiłem sobie fajny piec na zbliżającą się Zimę, to może szukają jakiejś przytulnej bazy w tych podróżach międzyplanetarnych. Ale do węgla to się z pewnością nie dorzucą, a to ich paliwo wodorowo-jądrowe to mogłoby mi chałupę rozwalić.

Może zjawili się tu przez to, że nie mogąc zasnąć nabijałem się z Księżyca, że niby z desek i na łańcuchu, jak pisał o nim William Blake. Przy tym głupio się śmiałem pod kołdrą, wierzgając nogami i klaszcząc w dłonie.

Nie, chyba nie są aż tak małostkowi podróżując po tak wielkim kosmosie, aby się jakimś pustym jak bęben księżycem zajmować.

No cóż, trzeba będzie się lepiej prowadzić, nie abym się chciał im przypodobać, ale by po kątach wszechświata fałszywych plotek o mnie nie paplano, że niby mam nierówno pod sufitem, bo to niczemu dobremu nie służy.

Natychmiast się zabrałem za siebie i zrezygnowałem z porannej kawy na rzecz herbaty z pigwą. Do tego dwie kanapki z masłem i twarogiem. Żadnego mięsa, gdyż niewykluczone, że na pokładzie są też zwierzątka, tak jak u nas w tramwajach i autobusach. Tyle, że takie psiątka lub kociątka z trąbami skrzydlatymi na pięć metrów. Mogłoby im być przykro.

Jak już się trochę oswoją i nabiorą śmiałości, a ja tymczasem ogarnę tu w mieszkaniu, to zapytam ich przy herbacie, kiedy mi wyłączą to nieustanne brzęczenie w głowie. Ale niekoniecznie, bo być może jest ono pożyteczne. Choć czasem do muzyki, której słucham nie bardzo pasuje. No tak, jak posłuchają jaką tu chłopaki muzykę robią, to mnie zrozumieją.

A może po to przylecieli, by sobie posłuchać? Przylecieli w tajemnicy przed wielkim kosmicznym szefem… Tak, to możliwe. A może przez jakiś fajny wiersz, który napisałem i nawet tego nie pamiętam.

Nie ma co kombinować. Teraz kiedy już zjadłem tego twarogu, to może uda mi się zasnąć, by nawiązać kontakt z ich dowódcą. Na pewno ciekawy z niego gość. A ja też niegłupi to się dogadamy. Jak tylko wypalę to od razu zasypiam, już nie mogę się tego zaśnięcia doczekać. Ale muzyki nie wyłączam, bo przy muzyce lepiej nam się będzie gadało. Tyle, że durny YooTube mi ją wstrzymuje zadając pytanie, czy chcę kontynuować. Bo jemu się wydaje, że jest mądry i dobrze z pożytkiem czyni. Ale to i dobrze, bo gdy będą świadkiem tej jego głupoty to może mu przemówią do rozumu.

Tak, tak. W młodości Jung ostrzegał mnie przed takimi w swoim „Kosmicznym micie”, ale co on tam może wiedzieć. Pisał co mu kazali.

No cześć. Muszę już usnąć, bo jeszcze się rozmyślą i odlecą. Wreszcie i ja mam swoje U.F.O. JAKI JESTEM SZCZĘŚLIWY… Hurraaaaa!!!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.