Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Każdy orze jak może

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Józef Chełmoński – Orka

Moja praca w szkole to orka na ugorze, jednak to nie jest zaorany ugór, tylko droga przez mękę.

Dzisiaj niedziela, więc łapię oddech i usiłuję napisać coś w dzienniczku. Spod pióra sypią się płytkie kalambury. Stałem się pisarzem niedzielnym, Nikiforem fejsa. Słowo – pisarz, też zostało użyte na wyrost, przecież jestem tylko niedzielnym felietonistą. A chciałem być, jak Szołochow albo Tokarczuk!

Szołochow dzisiaj niemodny, wyklęty i podejrzany. Ale Nobla dostał! Handke też dostał, chociaż też podejrzany. O Austriaku mówi się, że: nacjonalista, faszysta i mizogin.

Już nic nie rozumiem. Dają nobla politycznie za ideolo, czy merytorycznie za artyzm?

Raz tak, raz siak, siała baba mak, nie wiedziała jak? Nobel wiedział, ale zapomniał.

Akademicy szwedzcy wiedzą, ale nie powiedzą. Pogubili się w roku ubiegłym, nikomu nie dali, bo molestowali. Wcześniej, zamiast literatowi, dali muzykowi, a jeszcze wcześniej błaznowi. Dario Fo dostał Nobla za – cyt; „…rywalizację z błaznami średniowiecznymi…”

Uzasadnienie nagrody dla Olgi Tokarczuk też jest osobliwe, bo co to znaczy, że pisarka została uhonorowana za: „przekraczanie granic z encyklopedyczną pasją, jako inną formą życia”? Może Szwedzi pomylili Tokarczuk z Lemem?

Niemniej, nie można akademikom odmówić poczucia humoru, bo takie zwroty, jak – „encyklopedyczna pasja”, to są fajerwerki dowcipu, rzekłbym, stylistyczne zimne ognie! Ogień krzepnie – mózg truchleje!

Łatwo mi się śmiać ze szwedzkich akademików, kiedy oni co roku muszą wymyślać jakieś zgrabne uzasadnienia dla swoich decyzji. To jest tak samo trudne, jak napisać dobry wykład noblowski. Polka napisała i wygłosiła ładną mowę. Wprawdzie trochu mnie przestraszyły opowieści o efekcie motyla i Szwedach, którzy rzucili się na nas przez morze, ale się uspokoiłem, bo pomyślałem, że przez ten Potop Sienkiewicz miał pochop, a potem już było z górki i w efekcie (motyla) nobla dostali: Chłopi, Miłosz, Szymborska i Tokarczuk!

W przyszłym roku Pani Olga opisze to wszystko w narracji czwartoosobowej, czterotomowej, biblijnej i dwójnasób noblowskiej. Ale tego drugiego Nobla, już od Szwedów pisarka honorowo nie odbierze, za karę, że Jasną Panienkę oblegali w Częstochowie!

I w ten sposób powstanie nowa polska mitologia, która pojedna zwaśniony naród. Wilk będzie tam syty, owca cała i badylek zielony, a nad wszystkim polata motylek!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.