Spółki Miejskie

Perły przed wieprze. Pałac Kultury i Nauki imienia Tadeusza Konwickiego

Dodaj komentarz

Marek Szarek

Edward Dwurnik – Warszawa Pałac Kultury i Nauki

Na taras widokowy wjeżdżało się windą wielką jak kabina Titanica. Windziarz w służbowym uniformie wpuszczał do środka odliczoną grupę osób i naciskał guzik. Dźwig sunął w ciszy na szczyt, a ja trzymałem się mocno babcinej spódnicy. Na górze płakałem rozczarowany, że z balkonu nie można było dosięgnąć złotej iglicy Pałacu.

Na wagary uciekaliśmy do pałacowego kina Wiedza. W kinowym bufecie stały konserwy rybne z Władywostoku i woda mineralna Borżomi. Blask kryształowych żyrandoli odbijał się w wielkich lustrach i oświetlał wiszące na ścianach fotosy gwiazd filmowych. Pod nimi rozpościerały się wkoło marmurowe loże wyściełane czerwonym adamaszkiem. Spędzałem tam długie godziny marząc o dziewczynach, czytając modne lektury i obserwując, jak ubrany z europejską elegancją Jerzy Płażewski przy filiżance kawy przegląda notatki przygotowując się do prelekcji na temat brazylijskiego cinema novo. Kiedy światła w bufecie przygasały, widzowie wstawali z ław i przechodzili do sali kinowej, gdzie na ekranie czarny Macunaima walczył z olbrzymami.

W liceum podnieceni plotkami o tajemniczym, podziemnym korytarzu łączącym dworzec Warszawa-Śródmieście z piwnicami Pałacu, schodziliśmy z kolegami do tunelu warszawskiej kolejki średnicowej szukać mitycznego przejścia.

W maju na placu przed Pałacem gościły Kiermasze Książki. Kiedyś, stojąc w długiej kolejce do kiosku, gdzie swoje powieści podpisywali popularni pisarze, z gapiostwa poprosiłem o autograf Jerzego Putramenta!

W Sali Kongresowej w czasie Festiwalu Solidarności, po raz pierwszy cieszyłem się publiczną wolnością słowa, śmiejąc się z politycznych dowcipów kabaretu „Tey”.

To w pałacowym Teatrze Studio uczyłem się języka teatralnej awangardy, a w „Dramatycznym” oklaskiwałem Holoubka i Zapasiewicza.

Kiedy dzisiaj uważny obserwator stanie na wielkich schodach prowadzących do głównego wejścia pałacu i zadrze głowę do góry, zdoła odczytać niewyraźny, przysłonięty neonowym szyldem, od dawna nieaktualny napis: Pałac Kultury i Nauki Imienia Józefa Stalina

Pomyślałem sobie, że fajnie by było nazwać Pałac imieniem Tadeusza Konwickiego, pisarza, który stworzył nową symbolikę i mitologię Pałacu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.