Spółki Miejskie

Herzliya. W pociągu z Berlina do Katowic, 1996

Dodaj komentarz

Halina Birenbaum

Rys. Edward Hopper

pytania domysły zamęt
mrok coraz gęstszy myśli
czyjeś moje
osy brzęczące złośliwie
maleję w sobie
boję się
gdzieś przepadłam
godziny kilometry – lata
tyle dociekań
dlaczego właściwie
zachmurzyło się – znów pociemniało
a ja spisuję zgęszczenie chmur
także własnych
wznoszę się padam
i pozostaję na miejscu
wciąż wierna sobie
w tych zmiennych refleksjach
***
dworzec jakiś
obcy ponury
obojętny
długa stacja przykra
zimna
denerwujący szelest papieru
ciasteczka
głośne chrupanie w zębach –
nie chcę tu być
z tylu miejsc chciałabym uciec
w dobroć jakąś łaskawą…
***
stukot kół
nareszcie znów droga
pociąg szarpie
patrzę i nie widzę
zbliżam się do dali
nie płaczę
chciałam pojechać
chciałam przyjechać
stukot kół wybija sens
_____
czy…
czy dobrze tak
czy tak należy
czy potrafię czy dam radę
– no i pytam
znów tylko pytam
i wątpliwościami
niszczę wszystko
zawczasu
***
doznania przerastające mnie
radość topniejąca jak śnieg
sama ją gaszę
lękiem zwątpieniem
i pędzę ku niej
bez tchu jak ćma do światła
nieufna
a jednak z nadzieją
***
szarość niepokój
mrok
przedzieram się przez ich gąszcz
w błękit jasności
w prawdę
której nigdy nie zgłębię
do dna
i nigdy nie przestanę
szukać
***
boję się swych zapisów
zwątpień
zapadnięć
zapominam grzesznie
wzloty
ich nie notuję
jestem niewdzięczna zachłanna
gorsza od swych zapisów
których się boję
ale czasem i lepsza
****

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.