Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Poezja i inne nieszczęścia. Dla mnie, nie dla mnie

Błażej Sędzikowski

Graffitti by Banksy

dla A.R. Tygrysa

Nie dla mnie proste drogi
nie dla mnie łatwy chleb
ja mocno na ziemi mam nogi
i twardy cholera mam łeb

nie dla mnie rześkość poranka
i radość przy każdej z mych prac
dla mnie imprezy i wódka-kochanka
a rano potężny kac

nie dla mnie ciepła posadka
nie dla mnie kaflowy piec
dla mnie wstawanie, harówa i fajrant
i PK-es o szóstej lecz…

lecz o piętnastej…
za bramą hali otwiera się świat
i mogę pójść wszędzie, gdzie tylko bym chciał
królestwo jest wielkie, a królem ja
i Chrystus poeta – ten sam mimo lat

lecz o piętnastej
chłopaki czekają z ustawką na sprajt
gościnna jest meta, jest miłość i fight
jest wódka i feta, i świat jest bez krat
i Chrystus poeta – ten sam mimo lat

nie dla mnie spowiedź w kościele
ni pieśni pokornej głos
nie chciej ode mnie zbyt wiele
bo kwiatów nie daje mój kłos

nie dla mnie chodniki usłane
płatkami czerwonych róż
dla mnie dalekie nieznane
i ścieżek tysiąca jest kurz

nie dla mnie te łatwe pieniądze
nie dla mnie darmowy chleb
dla mnie daremność podążeń
i zmartwychwstanie przez grzech

Graffitti Art in Los Angeles fot. by Bruce Warrington

Reklamy


1 komentarz

Człowiek z brudnopisu. Lekcja polskiego

Mariusz Jagiełło

Daniel Pielucha -Świtezianka

Pamiętam, jak mazałem szlaczki w jej zeszycie,
w myślach ściągając kolorowe rajstopy.

Romantyzm poznawaliśmy z dłońmi na kolanach,
a inwokację w przerwach
między ustami i pieprzykiem na piersi.
Po lekcjach czytaliśmy nieznane księgi
od pana Tadeusza.

Pozytywizm był pracą u podstaw. Na kanapie
rodziców przy głośnej muzyce grała
lalkę, a ja Bartka zwycięzcę. Praca organiczna
rozbudzała. Nikt się nie spodziewał,

że tak szybko przerobimy młodą Polskę
z pieluchami w rękach.


Dodaj komentarz

Człowiek z brudnopisu. To miejsce stworzono z wyliczanek

Mariusz Jagiełło

Rys. Paweł Kuczyński

fake newsów i botów. Wyimaginowanej pomocy
od krajów lepszego świata. Pomników poubieranych
w koszulki oraz ludzi z długopisami w rękach.
Mężczyźni w sukienkach nakazują kobietom,

aby nie zakładały spodni a sąsiedzi z parteru
brzydzą się na widok kebaba. W sądach urzędują
emeryci bo władcy już dawno odeszli – są jedynie
bohaterowie memów. A ja mogę być dla ciebie

ciapatym gejem lub (na)jebanym lewakiem,
który nie kocha się każdej nocy z feministkami.
Ekonazistą czy zielonym ludkiem i koniecznie wyznawcą
potwora paella bez dodatków z mięsa. Ważne,

żebyś chciała wyjść ze mną na miasto.
Pójdziemy na lody, pospacerujemy po parku
zastanawiając się, dokąd prowadzi ścieżka.