Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Wierszyki. Medytacja albo taka śmierć

Marek Adamkiewicz

 

nie dotykam dzisiaj niczego
nie mierzę uczuć
nikogo nie sądzę
nie chcę o nikim
nawet myśleć

siedzę się
nie ruszam

Stasys Eidrigevičius – Przypowieść o smutku i radości

lato bez wakacji
a jednak
ciepłem oddycham

energię można dać w prezencie
za gorące ręce

w ciepłym deszczu
mieszają się zapachy

w dobrych rozmowach
mało jest słów
jak złoto każde
jak kropla dżdżu

***

smażę rybę sola
zjadamy się nawzajem
oddychamy razem
całe życie tego świata
a najczęściej
mamy się
w dupie

Stasys Eidrigevicius – Postać z trzema kotami

milczenie
nie jest odpowiedzią
w silnych dłoniach
bezradność
boli bardziej niż pytania

bez słów umierać
mogą tylko chorzy
na raka

kiedy otwieram ramiona wolności
chciałbym tańczyć

a niechbym upadł
ze zmęczenia

Reklamy


Dodaj komentarz

Człowiek z brudnopisu. Rozważam możliwość usunięcia siebie

Mariusz Jagiełło

Rys. Stasys Eidrigevičius

na drugi plan
spłodziłem dziecko bez przeszkód
i grosza w portfelu wyrok zapadł
mieszkanie straciło kilka metrów
wolnej przestrzeni
porozumiewam się cytatami
z filmów dekadencja jest nudna
mężczyzna w telewizji drwi
mówiąc o kalekiej dziewczynce
muszę odszukać w encyklopedii
słowo „tata”

w doskonałym świecie
wymiana pokoleń przebiega
bez komplikacji


Dodaj komentarz

Wierszyki. Dla Wiesława, bo lubię

Marek Adamkiewicz

i Pan
który zlecił mi nadzór nad światem
rzekł
za leniwy jesteś Marek
dyscypliny brak
brak dyscypliny

nie czytasz
nic nie wiesz
nowego

taka dupa jesteś
niepotrzebna

nic ci nie zapłacę
a idź sobie
do piekła

Rys. Stasys Eidrigevicius

jak dość powszechnie wiadomo
inteligencja
nie idzie w parze
z mądrością

nie jest do niej przypisane
ani dobro ani zło

analiza i logika
nie uczy nas wyborów

chuj
powiadamy z prawdą
a pizda
to nasza wolność

Rys. Stasys Eidrigevicius – Kotek

kiedy codziennie mówię
do kotów schowany pazur
i język liże rękę
nie wiem dlaczego
gryzą mi sznurówki
a wczoraj ukradły
mi buty