Spółki Miejskie

Listy do redakcji

Oddźwięk z jakim spotkał się odbiór naszego pisma zaskoczył nas. Tony listów, telegramy, telefony, kartki z pozdrowieniami od ludzi różnych zawodów i pozycji społecznej otrzymywane każdego dnia przez redakcję /w tym szczególnie miłe listy od licealistek z Piotrkowa Trybunalskiego/ spowodowały trzęsienie ziemi w naszym salonie redakcyjnym. Korespondencja wymagała gruntownego przebadania i przeczytania. Nie możemy odpowiedzieć wam na wszystkie listy. Pozdrowień też nie wysyłamy ze względów finansowych. Tym niemniej bardzo wam dziękujemy. Co ciekawsze pozycje będziemy publikować.

Nie wiemy jak to odbije się na poziomie Spółek Miejskich – i nie chcemy wiedzieć! Pozdrawiamy serdecznie naszych czytelników!

Gołębie pocztowe

listy do redakcji

List 1

„Wielce Szanowny Panie Zbigniewie! Jako matka pańskiego dziecka pragnę przypomnieć panu o obowiązku łożenia nań świadczeń pieniężnych zwanych alimentami w wysokości 700 zł. /słownie: siedemset złotych/ każdego miesiąca, jak również o uregulowaniu długu wynikłego z nie-uiszczania tych świadczeń przez okres jednego roku i sześciu miesięcy /12600 zł./. W razie nie-spełnienia mojej prośby kieruję sprawę do prokuratora, w którego gestii podobne sprawy się znajdują.”

Z poważaniem
Izabella Urwanka

Odpowiedź redakcji:

Izabelko ja Ciebie tak kochałem!

***

List 2

„To nie jest pierwsza noc gdzie nie daje pan spać sobie i innym. Jeśli hałasy się powtórzą kierujemy sprawę na kolegium. Pamiętaj to nie jest stodoła!”

W imieniu niezadowolonych
S.K.
/nazwisko i adres znane redakcji/

Odpowiedź redakcji:

To było wiele hałasu o nic.

***

List 3

„Dlaczego jesteście bardziej na lewo niż wasza lewa ręka?”

Alojzy Fistuła – rzecznik prasowy organizacji terrorystyczno-gimnastycznej Pipi Lanstrom Rote Armee

Odpowiedź redakcji:

Jesteśmy lewakami, gdyż tak mówią o nas ludzie prawicy, a redakcja nasza ma ważniejsze zajęcia niż kłócenie się o nazwę. Spółki Miejskie powstały w wyniku globalnego lewiczenia prawiczek.

***

List 4

„Karol. Nie wystarczą już twoje grafomańskie erotyki. Dość już mam twojego nieświeżego oddechu i zarośniętych policzków. Dość mam przemykania wieczorem przez ten ciemny zaułek i spania w brudnej pościeli. Dość mam twoich orgazmów, twoich a nie moich. Dość już mam popielniczek pełnych petów i sikania do wiadra.”

Żegnaj!  Beata

Odpowiedź redakcji:

Pani Beato, w pełni rozumiemy pani postawę.

***

List 5

„Kochane Spółki Miejskie – mieszkam na brzegach Oceanu Spokojnego między Californią a Seatlle. Pewnego dnia wybrałem się z moim dziesięcioletnim synem na plażę. Znaleźliśmy piękną perłową muszlę. Pamiętając podobną sytuację z dzieciństwa podałem muszlę mojemu chłopcu i powiedziałem: Przyłóż do ucha to usłyszysz szum fal. Kiedy to zrobił z muszli wysunął się krab i ugryzł go w ucho. Wiem, że cała ta historia jest nie na temat, ale musiałem się tym z kimś podzielić.”

John

Odpowiedź redakcji:

Rzeczywiście nie na temat.

Reklamy