Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Kamyki. Genesis

Jerzy Lajstowicz

Dwie góry

To było tak: Na wrocławskim rynku, w masywie ratusza, istniała niegdyś magiczna brama, która czasami zjawiała się i otwierała w murze przejściem do odmiennego czasu, gdzie wybrańcy – ci, którzy ją spostrzegli i w nią weszli – doświadczali Innego Wymiaru świata. To była brama do Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. I z powodzeniem, jak u Hessego, mógłby nad nią płonąć napis Teatr magiczny. Nie dla każdego.

Byłem tam: Książę Niezłomny, Akropolis, Apokalypsis cum figuris. Wyszedłem innym człowiekiem; nie może nie być innym ten, komu pokazano świat z wysokiej góry… Po tym nic już nie jest takie jak dawniej.

Drugie olśnienie przeżyłem na spektaklu Zapiski ślepca. Przeklęty musical, na wrocławskim Festiwalu Teatru Otwartego (tak, tak w latach siedemdziesiątych Wrocław był ‚Światową Stolicą Teatru’!), spektaklu Shūji Terayamy i jego grupy Tenjō Sajiki (Dzieci Niebios). To było to, o czym śniłem od dziecka z otwartymi oczami: Więc sny można nie tylko namalować, można je także „skonstruować” i… do nich wejść! Potem, utwierdzali mnie w tym przekonaniu i Min Tanaka i zespół Sankai Juku. Nazywali to: BUTŌ. Grotowski i butō Terajamy. Asceza i Totalność. Dwie góry wyznaczające bieguny mojego świata sztuki.

Zdjęcie Jerzy Lajstowicz

Zdjęcie Jerzy Lajstowicz

 Jedność przeciwieństw

I było tak do chwili, w której Mirek Kocur napisał pod moimi (sic!) zdjęciami w programie do występu tancerza butō – Daisuke Yoshimoto: „Dokładnie wtedy, gdy Grotowski rozpoczynał swe laboratoryjne badania [teatru] w Opolu, bardzo podobne zjawisko artystyczne poczęło kiełkować w… Japonii. Potem zresztą japońscy artyści odkryją swe duchowe pokrewieństwo z polskim reformatorem teatru i dziś można by ich nawet traktować, jako jedynych prawomocnych dziedziców teatralnych praktyk Grotowskiego.* Tą sztuką jest taniec, określany japońskim terminem BUTŌ. (…)A w mojej podzielonej jaźni świat rozpadł się na cząsteczki, zawirował, i ułożył na nowo w jedną, harmonijną i zrozumiałą całość. Coniunctio oppositiorum – wszystko znalazło się na właściwym miejscu… a było tam od zawsze!

*Mirosław Kocur pisał te gorące słowa w 1995 roku, zanim pojawił się w Polsce zespół z Workcenter z Pontedery kierowany przez Thomasa Richardsa, autoryzowanego ucznia i następcę Jerzego Grotowskiego. (Podkreślenie moje)

Reklamy


Dodaj komentarz

Kamyki. Butō

Jerzy Lajstowicz

Min Tanaka „I… sit”. Spektakl odbył się w 1996 w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu

Daisuke Yoshimoto „Głowa kobiety ptaka”. Spektakl odbył się w 1997 w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu

Mamoru Narita „Zła krew”. Spektakl odbył się w 1997 w Ośrodku Badań Twórczości Jerzego Grotowskiego i Poszukiwań Teatralno-Kulturowych we Wrocławiu