Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Wierszyki. Puls życia

Marek Adamkiewicz

 

Skrywa tajemnice
bywa nieposłuszne
straszy

utrapienie nasze
puls życia….
Serce

Bije jak dzwon
na uwięzi szaleńca

Mówię mu nie podskakuj
diabeł siedzi w karetce

W mroku urojeń
umierają słowa

***

faluje przestrzeń
faluje czas
pamiętam jutro
nie ma tam
nas

i nie ma
zawsze
i wieczność
już była

Małgorzata Rozenau – Czułość drzew

Komediodramat niebieski

wyrok wykonano
zwyciężyła miłość
wszyscy szczęśliwi

lecz nagle
rozwarło się niebo
i rzekł Pan
wynocha synu
nie twoja pora
wypełnij swe posłanie

natenczas zewsząd
zleciały się anioły
i kurwami rzucając
tu i tam
rozniosły tę wieść

nie ma miłości
bez pierdolenia

***

nasze człowieczeństwo

przecież
Maria Magdalena całowała Jezusa
w usta

***

czułość

nagą cię widzę
jesteś chłodna jak kosmos
na twoich plecach
rysuję gwiazdy

przez palce
przenika czas

na pośladkach
znaczę
wieczność

Reklamy


Dodaj komentarz

Wierszyki. Nie pojadę

Marek Adamkiewicz

Rys. Roland Topor

Tosi mojej

Amsterdam
nie pojadę

Ale mam kota
a ja dwa

Amsterdam
jestem twoją córką

A ja cham

Amsterdam
jest wszędzie
jak koty i ja

*

miłość umarłych
nasze oczy i sny
płaczą
tylko do rana

*

Ciebie dotykam

na podwórku śmieci
latają na wietrze

muzyka z okna
zabiła muchę
zemdlał ptak

szczekają psy
księżyc jeszcze widać
o świcie
zimno

*

łagodność

lekki oddech i myśli jak powietrze
jedno słowo za ciężkie
nie przechyla wagi

bardzo powoli
dotykam
ostatniego palca
nie chcę całej dłoni


Dodaj komentarz

Wierszyki. Wielki post

Marek Adamkiewicz

na niebie wielki wóz
na ziemi wielki post

wolności brak
miłości głód

krzyczy człowiek
zwierzę i las

Richard Oelze – Oczekiwanie

z tramwaju

co się dotykać
a co się popychać
nie pchaj się pan
a Pani
to kto
a Pan
a Pani

no ruchania
nie będzie

***

słowem łatwiej
ugodzić
martwym
niż palcem
ruszyć u nogi

nie mówiąc
o dupie