Spółki Miejskie


Dodaj komentarz

Wierszyki. Noc idzie

Marek Adamkiewicz

A noc idzie…
i nic proste
nie jest

Stasys Eidrigevicius – Pan Twardowski

a idąc
w ciemność
co masz
oprócz oddechu

a śniąc
bezwolnie
co wiesz

a w oddechu
śpiąc
i idąc
w ciemność
co
jest

***

jedziemy
do przodu
na skróty

nie myśl o sobie źle

przyszłość
góry miasta i wsie

w łapie
trzymam twoją dłoń
kulkę śniegu
wspomnień łzę

w parku krzew
wiewiórka
śpiew


Dodaj komentarz

Wierszyki. S z a c h y

Marek Adamkiewicz

Rys. Stasys Eidrigevicius.jpg

bez dotyku toczymy grę
o wszystko

skomplikowane
fanaberie uczuciowe

w słowach ukrywamy
zażenowanie

strach

***

mylą mi się wspomnienia
kobiety
i słowa
stoję na jednej nodze
siedzę na dupie
mówię co trzeba
jestem
chciałbym więcej

proszę

***

jak bez pytań
i odpowiedzi
coraz mniej i mniej
chcąc

od rana życie
oddycham
głębiej

taki mały
tyle miejsca
wszędzie


Dodaj komentarz

Wierszyki. Trzy erotyki fantazyjne

Marek Adamkiewicz

 

patrzę na twoje pośladki
czy nagość czujesz
nie wiem
dotyk czy czujesz
nie wiem
czego chcesz
nie wiem

patrzę

Rys. Stasys Eidrigevičius

idę w górę ud
powoli
wspinam się
na szczyt

kiedy brak mi tlenu
patrzę z góry
tuż za pępkiem
moje dłonie mierzą
wielkość wszechświata
za łonowym wzgórzem
czeluść bez kresu

Rys. Stasys Eidrigevičius

zasypiam z twoją dłonią
która nie może spać
sama
uwieziony król nocy
łagodnie
poddaje się
twojej
wyobraźni