Spółki Miejskie


1 komentarz

Przełom – glosa do utworu „Pasażer” z płyty zespołu PCHŁA „Corpus Christi” wyd. 31 05 2018

Sas

Andrzej Wróblewski: Dworzec na ziemiach odzyskanych 1948-1949

Pchła – Pasażer

Z tego co mi wiadomo 20 wiek, potocznie zwany ciotką Józią, w literaturze pięknej porównano do pędzącego autobusu. Znany i lubiany Cortazar i mniej znany, a co za tym idzie mniej lubiany Praszyński używali takiej metafory w swoich dziełach. Ten celny skrót myślowy postanowiłem dopełnić, dodać glosę wciągającego literaturę czytelnika oraz słuchającego wspomnianej w tytule poetyckiej i gęstej w połączeniach muzyki ze słowem płyty „Dziadów Leśnych”: Cupała, Krukowski, Waszkiewicz, Chwedczuk, Łaskawiec.

Autobus, czyli ciotka Józia, w duchu demokracji brukselskiej wprowadził uprzywilejowane miejsca przy oknach. Każdy potrafi docenić korzyści płynące z oglądania kolorowej smugi migających obrazków podróży i każdy chciałby usiąść – choćby dlatego, by nie gapić się na siedzących. A tu klops. Siedzieć mogą dzieci do lat 12-stu, starcy, kobiety po 3-cim miesiącu ciąży i kaleki. „Kaleka” to też metafora i oznacza życie urodzone na krześle, które mocą ustawy kierowcy czy kontrolera, nie rusza się z miejsca przy trójwymiarowej panoramie. I tak jest w literaturze – zgrzytanie zębów i zakwasy stojących przy ożywionych rozmowach i śmiechu pokazujących palcami.

Na stojąco jadą też autobusem dedukujący pasażerowie. Póki człowiek nie zbaranieje, to też metafora – znaczy zabawnie skomplikowany jednorazowy skrót myślowy – póki chce mu się myśleć, bo jeszcze nie zdrętwiał w tym staniu, to może ów człowiek się wkurzyć. Wkurzony pokrzykuje, potupuje, poklaskuje, potem się okalecza i piszczy tak długo, aż go kontroler zauważy i na skinięcie kierowcy usadzi na rozkładanym fotelu (albo nie usadzi). Hałas dekoncentruje kierowcę. Poznawszy tę zasadę stojący pasażerowie dorobili się sposobu na uzyskanie miejsca siedzącego – trzeba się wybrakować i będą się tobą opiekować. No i jakie perspektywy, jakie możliwości ma taki Pomysłowy Dobromir. Cortazar i Praszyński wybrali opisywanie podsłuchanych historyjek. Perfumowane Chuje na Łonie Abrahama wybrali poezjowanie – ot choćby wiersze Ewy Lipskiej – Tegorocznej Laureatki Silesiusa za całokształt twórczości.

A autobus jedzie, co prawda coraz wolniej i to mnie, wypełniającego tę metaforę od środka, trochę niepokoi. Już za parę dni stanie, skończy się paliwo, skończy się czas, i co będzie ze starcami i kalekami? Dzieci i kobiety same wyjdą, ale krzesła? I wreszcie co się stanie ze stojącymi, co z ich samarytańskim sumieniem?

Ostatnio w autobusie, tej pożytecznej skądinąd maszynie do tworzenia kalek, podlotki, mające chrapę na kanapę kontrolera, produkują ulotki z hasłem: Pomożecie? Popchniecie? – Pojedziemy dalej przecie.

Reklamy


Dodaj komentarz

SAS z projektu sos-diariusz. Preludium, czyli czerwona zapalniczka

Sas

Rys. Roland Topor

Ostatni raz, jak byłem sobą, miałem czerwoną zapalniczkę. Wcięło ją. I kij! Miałem ją jeden dzień. Jeden dzień, czerwona zapalniczka. (…)

W każdym razie – zresztą jakie to ma znaczenie? On żyje, ja żyję. Nie! Ja umieram żyjąc. Umieram i nie jest mi wszystko jedno. A czerwona zapalniczka? Gdzie ja ją zgubiłem, komu zostawiłem albo kto mi ją zajumał? (…)

Zniknęła w galerii, w jakiejś galerii. Wszystkie galerie są takie same. Tak, tak, takie same, tylko ludzie są różni. Każdy od początku i do końca. Jak płatki śniegu jesteśmy. Jak płatki śniegu w locie. (…)

Tego dnia, co ta czerwona zapalniczka, szedłem ulicą i padał deszcz. Zmokłem, nie miałem jak zapalić papierosa. Po tej durnej ustawie palę tylko akcyzowane papierosy. Patrzę, a tu wieczorek jakiegoś poety. Knajpa, zadaszenie. Nie, to nie była knajpa, to była galeria – dziewczynki w wąskich majtkach, wypiętych biustonoszach, galeria. Nikt nie chciał zaproszenia, nikt o nic nie pytał. Promocja. Padało. Wszedłem.

Koleś był ubrany w czerwoną koszulę, siedział na barowym stołku. Panienki, było ciepło, a nawet gorąco, puszczały oczka do kolesi i naprężały mięśnie nóg.

Co tu ukrywać, byłem wcięty, wcięty i nieuważny, jak sobie przypomnę czerwoną zapalniczkę. Usiadłem, wyciągnąłem fajki, zapaliłem. Przez mgłę dymu i zamyślenia doszły do mnie słowa. Właściwie doszły po szarpnięciu, którym obudził mnie gospodarz tego wieczoru, mówiąc jednocześnie:

– Jak kopalnia skarbów obciążonych bojaźnią – i zacząłem mu się przyglądać ze strachem wywołanym uświadomieniem sobie naszej zażyłości – jak płomień z tej czerwonej zapalniczki pośrodku nocy, jest dla mnie poezja. Za chwilę Lola powie a Gosia zatańczy. I znikł.

Istotnie, w krąg światła weszły dwie skąpo ubrane dziewczyny. Może byłem zbyt wcięty, ale nie były to deklamatorki z zawodu, a nawet z przekonania. Były, nie były, pal licho. Zapamiętałem prawy sutek w kolorze niebieskim i porównanie czasu do wody.

Oszołomiony i wcięty, wcięty, podkreślam, bo wóda robi ze mnie bohatera, podszedłem do tego smutnego poety, by odebrać zapalniczkę, o której mówił. Okazało się, że jest moim bratem bliźniakiem, no, sobowtórem, alter ego, jak kropla do kropli podobnym albo ja jestem jego cieniem. Powiedział, że zapalniczkę ma swoją i w dodatku zieloną.

– W końcu jakie znaczenie ma kolor, gdy o ogień chodzi?

Wróciłem do stolika po papierosy i chyba wyszedłem. Tego nie pamiętam. Była noc.

I staliśmy się jednym. Gdy przychodzimy do galerii, w których kupuje się życie wierzchnie, jeden z nas idzie w lewo a drugi w prawo. Na chwilę łączymy się przy kasie i zaraz po tym znowu – w lewo, w prawo.


Dodaj komentarz

Zaśpiewy rynkowe. Zaktywizowani

Sas

Rys. Paweł Kuczyński

I like it I like it
I jeszcze tu like it
I tu
O tu też lajka puszczę
A tu to już sobie jaja robi

Syryjczycy bez bomb tak tak
Z bombami do Francji niech idą
Protestuję Podpisuję nie nie
Popieram pszczoły
Przecież Einstein mówił
Wilki w Smołdzinie 5 zł dam

Lubię KOD Lubię Razem z filmów Ojca chrzestnego Lubię
Udostępnię tego rudego i jego Prezesa ale bez Komentarza
Jako 303 dołączę do Księgarni Nadziei Czytelnictwa z Makau

What now you are thinking about?
Now? We śnie serce mojej matki stopiło się na amen
Chciałbym pozdrawiam a ku-ku tych którym pomogłem
Proszę o wpłaty na proszki które zabijają sny
Wypełnij swój pit podaruj mi klik
W dniu Przyjaciela póki jestem iii